13 września 2026 roku w naszej Parafii gościliśmy o. Romualda Kszuka, głównego moderatora Rodzin Szensztackich w Polsce, które to istnieją u nas od wielu już lat istnieją – mamy pięć kręgów. W ramach apostolatu Matka Boża Trzykroć Przedziwna nawiedza nasze rodziny, przynosząc do domów swoją obecność, troskę i matczyną miłość. Każdy krąg posiada własną kapliczkę czyli obraz Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej. Trzy z nich zostały już wcześniej ukoronowane, natomiast obrazy dwóch nowo powstałych kręgów otrzymały koronę podczas uroczystej Mszy świętej o godz. 10.30, której przewodniczył wyżej wspomniany o. Romuald. Ponieważ był to 13. dzień miesiąca, kiedy to czcimy Matkę Bożą Fatimską, spotkaliśmy się w kościele także o godz. 15.00, aby wraz z o. Romualdem i ks. Proboszczem uczestniczyć w nabożeństwie fatimskim. Członkowie Rodzin Szensztackich przygotowali rozważania, prowadzili różaniec, a podczas procesji ponieśli figurę Pani fatimskiej.

To wydarzenie było dla nas nie tylko piękną uroczystością, ale także przypomnieniem, że Maryja pragnie być obecna w naszych rodzinach – szczególnie wtedy, gdy pojawiają się trudności, troski i codzienne problemy. Nie zawsze przecież nasze domy przepełnia atmosfera wesela i radości. Czasem brakuje w nich cierpliwości, zgody, zdrowia, miłości czy wzajemnego zrozumienia. Właśnie wtedy Maryja, tak jak w Kanie Galilejskiej, z czujnym i zatroskanym spojrzeniem dostrzega nasze braki i zanosi je do swojego Syna. Jak wtedy, tak i dziś, zdaje się mówić do Jezusa: „Synu, nie mają już wina…”

Nie mają już wina codziennej siły do pracy…

Nie mają wina zdrowia…

Nie mają wina miłości i wzajemnego zrozumienia…

Nie mają wina zgody, pokoju i nadziei…

Maryja nie pozostawia nas samych z naszymi brakami. Zaprasza nas, abyśmy – podobnie jak słudzy w Kanie Galilejskiej – dali z siebie to, co możemy. Abyśmy włożyli własny wysiłek, ofiarowali codzienną pracę, modlitwę, cierpliwość i miłość. To właśnie z tych prostych gestów naszego życia Bóg może uczynić coś niezwykłego.

Matka Najświętsza pragnie, aby w naszych rodzinach nieustannie dokonywał się cud przemiany – aby to, co po ludzku wydaje się tylko zwyczajną „wodą” codzienności, za Jej wstawiennictwem i mocą Jezusa stawało się „winem” radości, pokoju, zgody i wzajemnej miłości.

Niech więc Matka Boża Trzykroć Przedziwna, która nawiedza nasze rodziny, otacza je swoją opieką i prowadzi do Jezusa. Niech wyprasza potrzebne łaski, umacnia małżeństwa, jednoczy rodziny i pomaga nam każdego dnia z ufnością wypełniać Jej polecenie: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5).

Niech korony, które zostały nałożone na obrazy Matki Bożej, będą znakiem naszej wiary, zawierzenia i pragnienia, aby Maryja na zawsze królowała w naszych sercach i domach.

Ela