Są takie miejsca, do których zawsze wraca się z radością i sentymentem. Myślę, że Góra Świętej Anny jest właśnie takim miejscem. Tam zawsze czeka na nas babcia Anna, a dzięki rzeszom pielgrzymów można doświadczyć powszechności Kościoła. W Uroczystość Wniebowzięcia NMP, 15 sierpnia, Mszą św. w naszym kościele rozpoczęliśmy pielgrzymkę na obchody kalwaryjskie. W to piękne Maryjne święto w busiku odśpiewaliśmy Godzinki o Niepokalanym Poczęciu. Tradycyjnie zatrzymaliśmy się na cmentarzu w Leśnicy, aby pomodlić się przy grobie naszego ks. Proboszcza Joachima Szymona.

            Poranek przywitał nas sierpniowym żarem z nieba, który nie ustał nawet na chwilę. Po przybyciu na miejsce udaliśmy się do sanktuarium, aby przywitać się z Gospodarzami. Po wolnej chwili rozpoczęliśmy nabożeństwo Drogi Krzyżowej poprowadzone przez nasze Siostry Elżbietanki towarzyszące nam tego dnia. Podczas modlitwy pamiętaliśmy szczególnie o Parafianach, którzy kiedyś pielgrzymowali na Świętą Annę, ale teraz zdrowie już im na to nie pozwala. Następnie obiad, rozmowa i ani się nie obejrzeliśmy, a dochodziła godz. 13.00 czyli czas rozpoczęcia dróżek Maryjnych. Wszyscy pielgrzymi spotykają się wtedy pod kościołem Trzech Krzyży, aby wysłuchać pierwszego kazania kalwaryjskiego. Nie trudno się domyślić, że skoro przeżywamy Rok Jubileuszowy św. Franciszka, tematyka kazań dotyczyła życia, cnót i posłannictwa Biedaczyny z Asyżu. Bardzo wzruszającą chwilą podczas obchodów jest wyniesienie figury Matki Bożej śpiącej z Domku Maryi oraz jej symboliczny pogrzeb w Porębie. Nasza s. Zofia miała zaszczyt odczytać słowa Maryi w Jej dialogu z Jezusem poprzedzającym chwalebne Wniebowzięcie. Swoje pięć minut miały też nasze marianki, a konkretniej Martynka i Lenka, które pielgrzymowały na Górę Świętej Anny po raz pierwszy. Musiały przejść pod kaplicą upamiętniającą zepchnięcie Pana Jezusa do Cedronu, przenosząc kamień z jednej strony na drugą. W ten sposób, podtrzymując tradycję, stały się już prawdziwymi pielgrzymami. Kto wie, może będą pielgrzymować w to miejsce tak długo jak nasza Parafianka p. Magdalena Malcherczyk, którą pomimo sędziwego wieku i tym razem spotkaliśmy przy domu pielgrzyma. Pozdrawiamy Panią bardzo serdecznie!

            Obchody kalwaryjskie zakończyliśmy o godz. 18.00 przy kościele Wniebowzięcia NMP w Porębie. Wróciliśmy do Miechowic zakurzeni od stóp do głowy, zmęczeni, spoceni, ale napełnieni pokojem, „jakiego świat dać nie może”. Po tych pięknych duchowych przeżyciach powróciliśmy także do codziennych obowiązków starając się wcielać w życie usłyszane słowo.

Dziękujemy Parafianom za wspólne pielgrzymowanie, naszym drogim Siostrom za duchową opiekę oraz Dzieciom Maryi za dumne reprezentowanie miechowickiej Parafii na tych metropolitalnych uroczystościach.

Karolina

Zapraszamy do galerii