„Maryjo! Daj nam swe serce, tak piękne, tak czyste, tak niepokalane, serce pełne miłości, serce pełne pokory, abyśmy mogli przyjść i nieść Jezusa, tak jak Ty otrzymałaś Go i poniosłaś innym”.

 

Te słowa św. Matki Teresy z Kalkuty przyświecały nam w tegorocznych nabożeństwach majowych. W jednej ze swoich homilii Papież Franciszek mówiąc o znaczeniu kultu Matki Bożej, wypowiedział takie słowa: „Ona jest drogą wybraną przez Boga; jest punktem dojścia wielu ludzi i pokoleń, które «kropla po kropli», przygotowywały przyjście Pana na świat”. Podkreślał także, że „przyjęcie Matki do swojego życia nie stanowi pobożnościowego wyboru, lecz wymóg wiary” i przypomniał słowa św. Pawła VI: „Jeśli chcemy być chrześcijanami, musimy być maryjni". Każdy więc, kto chce postępować w życiu duchowym naprzód, pragnie zwalczać swoje wady oraz otrzymywać pomoc w codziennych przeciwnościach i problemach, musi mieć nabożeństwo do Maryi.

Wielu naszych Parafian, posłusznych tym słowom, uczestniczyło w codziennych nabożeństwach majowych, nabożeństwie fatimskim i dniach krzyżowych, które w tym roku wplotły się w nabożeństwa ku czci Matki Bożej. Dziękuję wszystkim, którzy w miesiącu maju zamieniali złe słowa, ciągłe narzekania, utyskiwania, obgadywanie i słowa niechęci na piękne śpiewy ku chwale Matki Bożej. Jestem przekonany, że Ona – nasza najlepsza Orędowniczka, wyprosiła, wyprasza i będzie wypraszać u dobrego Boga wiele potrzebnych łask dla mieszkańców poszczególnych domów i bloków, których w każdym nabożeństwie wspominaliśmy, ale także przyśpieszy pozytywne wyroki sądowe pozwalające na całkowite odnowienie naszej świątyni i kaplicy św. Barbary.

ks. Proboszcz