Tegoroczny styczeń obfitował w kolędowanie. Jeśli tylko ktoś chciał, w każdą niedzielę, a nawet w jedną sobotę, mógł wziąć udział w kolędowaniu. Każdy z koncertów był w jakiś sposób charakterystyczny i wyjątkowy. Występ orkiestry można zamknąć w słowie „wzniosły”. Już same mundury górnicze nadały mu uroczysty charakter. Mimo iż orkiestra kolęduje u nas każdego roku, zawsze czekamy na jej koncert, ponieważ, po pierwsze, czujemy, że to NASZA orkiestra, po drugie, jej muzyka na żywo to uczta dla uszu i serca.

Orkiestrę przywitał ks. Proboszcz, jej kapelan. W ciągu nieco godziny usłyszeliśmy utwory grane przez cały zespół oraz przez solistów. Wśród tych pierwszych na uwagę zasługuje, jak zaznaczył dyrygent p. Dariusz Kasperek, utwór Carol of the bells, ponieważ został wykonany przez orkiestrę po raz pierwszy. Nasza parafialna publiczność niezmiennie uwielbia i oczekuje zawsze na namiastkę wiedeńskiego, noworocznego klimatu, dlatego kiedy tylko zabrzmiały walce wiedeńskie i słynny Marsz Radeckiego, niejedna nóżka „chodziła” pod ławką, a widownia rozkołysała się na boki. Jeśli chodzi o solistów, usłyszeliśmy utwory w wykonaniu Igi Masoń (trąbka) – Gdy śliczna Panna i Kamila Szczurka (puzon) – Wonderful world. Pan dyrygent pozwolił zdecydować publiczności, które kolędy zaśpiewamy wspólnie. Wybór padł na Bóg się rodzi i Cichą noc. Nasza Parafianka, p. Ania Skuza, miała zaszczyt zagrać z orkiestrą na instrumencie perkusyjnym bożonarodzeniowy utwór Jingle bells.

Ks. Proboszcz nie „wypuścił” naszej orkiestry bez bisu, a kapelanowi się przecież nie odmawia. Na koniec pozostaliśmy z niedosytem, chciałoby się dłużej posłuchać, ale dziękujemy wszystkim muzykom za to, że mogliśmy się poczuć jak na wielkiej sali koncertowej, a przy tym wychwalać cud wcielenia Syna Bożego. Wasz koncert był dla nas lepszy niż ten noworoczny w Wiedniu, bo w Miechowicach mogliśmy słuchać muzyki na żywo, a z Wiednia tylko za pośrednictwem telewizji. A muzyka na żywo „to niepowtarzalne, emocjonalne doświadczenie, które angażuje zmysły i ciało w sposób niemożliwy do odtworzenia w nagraniach. To dynamiczna, autentyczna relacja między artystą a publicznością, tworzona w czasie rzeczywistym, która buduje wyjątkowy klimat i pozostaje w pamięci na długo”.

Karolina

Zapraszamy do galerii