Półkolonie zimowe 2020
Start Aktualności Półkolonie zimowe 2020
Półkolonie zimowe 2020
środa, 05 lutego 2020 09:00

 

W tym roku ferie w województwie śląskim były bardzo szybko, bo już w połowie stycznia. Jednak niezależnie od tego kiedy wypadają, nie mogą obyć się bez darmowych półkolonii parafialnych. Od 20 do 25 stycznia nasze dzieci spotykały się rano w kościele, aby wspólną modlitwą rozpocząć dzień pełen nowych wyzwań, przygód i radości.

Wycieczką do Katowic rozpoczęliśmy tydzień atrakcji. Tuż obok Fabryki Porcelany powstało niezwykłe miejsce dla dzieci i dorosłych – Bajka Pana Kleksa – Centrum Kultury, Nauki i Zabawy. Nasze dzieci były zachwycone. Rozwiązywały zagadki, szukały kałamarza Pana Kleksa, robiły kleksy, bawiły się w basenie z kulkami, zjeżdżały ze zjeżdżalni, uczyły się wiązać węzły marynarskie, uczyły się nazw planet i sprawdzały jak działa grawitacja. Na koniec wzięły udział w warsztatach plastycznych, podczas których wykonały maski karnawałowe. Z serca polecamy naszym Parafianom, aby wraz ze swoimi dziećmi odwiedzić to niezwykłe miejsce, kolorowe, pełne niespodzianek. Myślę, że dorośli też znajdą tam dla siebie coś dobrego.

We wtorek udaliśmy się do kina na film „Doktor Dolittle 2” poprzedzony pouczającą prelekcją o naszych braciach mniejszych. Dzieci dowiedziały się m.in. jak porozumiewają się zwierzęta, a także usłyszały jak należy zareagować kiedy ktoś znęca się nad zwierzakami. Sam film był nie tylko zabawny, ale też inspirujący do zastanowienia się i pomyślenia o tym, co w życiu jest najważniejsze.

Stałym punktem zimowych półkolonii jest zwiedzanie panewnickich szopek. Na wycieczkę do Katowic udaliśmy się w środę. Dzieci podziwiały nie tylko największą szopkę usytuowaną w prezbiterium, ale zachwycały się także tymi żywymi i ruchomymi. Odwiedziliśmy też Piekary Śląskie. Przy Bazylice zorganizowano „Śląskie Betlejem”
i trzeba przyznać, że zostało urządzone bardzo ciekawie, ze smakiem i z pomysłem. Największy ubaw dzieci miały przy żywych zwierzątkach, które nosiły ludzkie imiona. I tak np. nasza Zosia zrobiła sobie zdjęcie ze swoją imienniczką – owieczką.

W czwartek wyjechaliśmy spod kościoła już o 8.00 rano. Celem była Wisła, gdzie mieliśmy wziąć udział w kuligu. Szczęśliwie dotarliśmy na miejsce. Można powiedzieć, że dzieci oszalały kiedy zobaczyły śnieg! Nie mogło być inaczej, chociaż przez kilka chwil maluchy rzucały się śnieżkami i robiły „aniołki” w śniegu. Z drugiej strony, to naprawdę przykre, że tej zimy nie spadł śnieg. Przypominam sobie jak pięknie było kiedy tata czy dziadek ciągnął po parku sanki, a na nich mojego brata i mnie. Mieliśmy z tego niezwykłą radość! Tej zimy nie widziałam sanek w Miechowicach ani razu… Tak więc, po chwili zabawy na śniegu, zapakowaliśmy się na wozy i rozpoczęliśmy kulig. Po drodze podziwialiśmy malownicze, zimowe pejzaże. Górski krajobraz skąpany w śniegu zapierał dech w piersiach i przypominał, że Ten, który go stworzył dla nas jest Miłosierdziem samym. Kiedy skończył się kulig, w góralskiej chacie czekało na nas ognisko i pyszne kiełbasy. Byliśmy zmarznięci więc kolejka po gorącą herbatę ustawiła się błyskawicznie. Było tak przyjemnie, że nie chciało się wracać do domu.

Piątek rozpoczęliśmy od zwiedzania Opery Śląskiej w Bytomiu. Mogliśmy zajrzeć we wszystkie zakątki, na co dzień dostępne tylko dla pracowników Opery. Widzieliśmy miejsce, w którym gra orkiestra, magazyn dekoracji i wystroju, garderobę czy salę ćwiczeń baletu. Przez chwilę byliśmy nawet na scenie. W niejednej głowie wyobraźnia zrodziła marzenie do aktorstwa. Wycieczka do Opery była bardzo ciekawa. Na tym nie koniec, ponieważ tego dnia zawitaliśmy także w siedzibie Telewizji Silesia. Pani, która oprowadzała nas po studiu nagraniowym została zasypana pytaniami ciekawych dzieci. Nasze maluchy były zdziwione dużą ilością sprzętu potrzebnego do tworzenia programów telewizyjnych. Przez chwilę czuliśmy się jak prawdziwi dziennikarze. Każde dziecko mogło spróbować swoich sił przed kamerą przy mapie pogodowej. Tam właśnie zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia. W drodze powrotnej ks. Proboszcz kupił wszystkim dzieciom w McDonald’s pyszne, czekoladowe shake.

Ani się nie obejrzeliśmy, a już była sobota czyli ostatni dzień naszych półkolonii. Kolejny raz udaliśmy się do Multikina, tym razem na bajkę „Królewna Śnieżka i fantastyczna siódemka”. Dzieci przekonały się, że najważniejsze jest to, co mamy w sercu, a nie to jak wyglądamy.

Dziękujemy Panu Bogu za to, że pozwolił nam tak pięknie spędzić wolny czas. Dziękujemy ks. Proboszczowi za zorganizowanie atrakcyjnego wypoczynku dla dzieci, obecność, upominki i wielkie serce. Dziękujemy Pani Agnieszce Łukszy za pomoc w opiece nad dziećmi podczas kuligu. Dziękujemy właścicielowi Piekarni-Cukierni KWAPISZ za ufundowanie bułek i drożdżówek. Dziękujemy Mariankom i Ministrantowi Michałowi za opiekę i wspólną zabawę z dziećmi. Dziękujemy p. Wiesławowi Wójcikowi za wynajęcie autobusu, Panu kierowcy i wszystkim dobrodziejom. Niech Pan Bóg obdarza Was swoim błogosławieństwem.