Start Aktualności JARMARK ŚWIĄTECZNY ORAZ ZWIEDZANIE AUSTRII I BAWARII, 29.11.-02.12.2019 r.
JARMARK ŚWIĄTECZNY ORAZ ZWIEDZANIE AUSTRII I BAWARII, 29.11.-02.12.2019 r.
niedziela, 12 stycznia 2020 20:52

 

Wspomniany w tytule wyjazd był ogromnym przeżyciem zważywszy na to, że zwiedziliśmy nie tylko same jarmarki świąteczne w Innsbrucku i w innych mniejszych miejscowościach, ale także dużo miejsc związanych z historią Kościoła jak i świecką, która nigdy nie jest oderwana od tego, co religijne.

W podróż wyruszyliśmy o godz. 4.00 rano. Droga była bezpieczna, a pogoda jak na późną jesień nietypowa. W Austrii w ciągu dnia było ok. 10 stopni powyżej zera. Ok. 10.00 zatrzymaliśmy się na obrzeżach małego, urokliwego miasteczka Krems, aby podziwiać Dunaj. Chwilę później byliśmy już w centrum. Krems to zabytkowe miasto położone na wschodzie Doliny Wachau. Mieliśmy wrażenie jakbyśmy przenieśli się do innej epoki. Wąskie uliczki, piękne kamienice, pięknie udekorowane małe sklepiki, uśmiechnięci ludzie pijący kawę na świeżym powietrzu, zapach choinek, chłopak śpiewający na ulicy - miło było chwilę odpocząć od codziennej bieganiny. W Krems pomodliliśmy się i zwiedziliśmy dwa przepiękne kościoły - św. Wita i XV-wieczną barokową świątynię pijarów.

Następnie, niespełna 40 km dalej, w Dolnej Austrii, mogliśmy podziwiać monumentalne opactwo benedyktyńskie górujące nad miastem Melk. Kompleks budynków opactwa klasztornego zaparł dech w piersiach. Tam też w kaplicy bocznej obok głównego kościoła przeżywaliśmy wspólnie Mszę Świętą, której przewodniczył ksiądz Proboszcz, a koncelebrowali z nim ks. Joachim Koza - obecnie Wikariusz w Kuźni Raciborskiej i ks. Michał Wąs. Po Mszy św. udaliśmy się do hotelu położonego w Alpach na wysokości ponad 1500 m n.p.m. nieopodal Innsbrucku. Na miejscu zobaczyliśmy śnieg, który niestety nie jest już u nas częstym widokiem. Po ciepłej kolacji zakończyliśmy dzień pełen wrażeń i zachwytów.

Nazajutrz z samego rana wyruszyliśmy do Neuschwainstein, aby zwiedzić piękny zamek, malowniczo położony w Alpach. Cudowny, zimowy krajobraz, który zobaczyliśmy jest nie do opisania. Góry przykryte śniegiem, błękitne niebo, białe chmury, a to wszystko oświetlone promieniami słońca - przepiękny spektakl Pana Boga, nie do podrobienia przez żadnego człowieka! Do zamku Neuschwainstein doszliśmy spacerem, krętą ścieżką, w dalszym ciągu zachwycając się naturą. We wnętrzu zamku podziwialiśmy z kolei twórczość człowieka. Zamkowe komnaty, z których część była poświęcona na modlitwę wyrażały osobowość ich właściciela - Ludwika II, króla Bawarii. Następnie zwiedzaliśmy zamek w Linderhof, również w Bawarii. Choć mały, jest bardzo bogato wyposażony. Chwilami można było oniemieć z wrażenia. Wszystko było do tego stopnia ociekające złotem, że zastanawialiśmy się czy w takim zamku dało się w ogóle żyć. Na tym jednak nie koniec przeżyć tamtej soboty. Udaliśmy się jeszcze do opactwa benedyktynów w Ettal. Naszym oczom ukazała się kolejna piękna, wzniesiona na chwałę Bożą świątynia. Po indywidualnej modlitwie wróciliśmy do autokaru, aby za chwilę znaleźć się już na jarmarku świątecznym w Garmisch-Partenkirchen i rozgrzewać się dobrym grzańcem. Mieliśmy tam czas wolny, który każdy mógł wykorzystać według własnych upodobań. Wracając do hotelu widzieliśmy skocznię narciarską, gdzie odbywa się jeden z konkursów Turnieju Czterech Skoczni w skokach narciarskich. Po kolacji w hotelu uczestniczyliśmy jeszcze we Mszy św.

Niedzielę rozpoczęliśmy Eucharystią, a następnie pojechaliśmy do Innsbrucka, gdzie oprócz jarmarku bożonarodzeniowego zwiedziliśmy tamtejszą katedrę. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na jeszcze jednym kiermaszu w małym austriackim miasteczku.

Do Miechowic wróciliśmy szczęśliwie w poniedziałek nad ranem. Wśród uczestników panowała radosna, przyjazna atmosfera. Miejsca, które dane nam było zobaczyć zachęcają, aby powrócić do Bawarii czy Tyrolu i zgłębić ich zakątki oraz historię jeszcze bardziej.